Opinia

Spędziliśmy wspólnie ze znajomymi 10 nocy w Silver Spring. Hotel posiadał wszystko czego potrzeba, duże apartamenty, na wyposażeniu : toster, aneks kuchenny, mała lodówka, komplet kubków, szklanek, sztućców, talerzy oraz garnki. Brak podstawowych środków czystości tj. mydła, szamponów, płynu do mycia naczyń, mioty, itp. trzeba samemu się zaopatrzyć. Łóżka niestety pojedyncze co oznacza zsuwający się materac a rano wstajesz na deskach. Personel sprzątający pojawia się codziennie, miłe i uprzejme panie wymieniają ręczniki, i wycierają podłogę. Na terenie znajduje się restauracja serwująca bardzo smaczne angielskie śniadania oraz obiady – ceny nie odstraszają. Obsługa restauracji rewelacyjna wielki PLUS i szefie premia dla nich – za pełne zaangażowanie w swoja prace, codzienny uśmiech na ich twarzach sprawia, że dzień staje się jeszcze piękniejszy. Do dyspozycji gości, leżaki, basen (otwarte od 9-21), stół do ping ponga, bilard. Obsługa recepcji jak najbardziej profesjonalna – jest jeden wyjątek o tym później. Hotel cichy, przyjazny idealny dla rodzin z dziećmi. Parking znajduję się na terenie obiektu, monitorowany przez ochronę, zresztą jak cały hotel. Ochrona, pożal się boże naj mniej przyjaźni ludzie w całej Bułgarii zwłaszcza jeden , czepiają się wszystkiego o każdy najmniejszy szczegół – dlatego idealny dla rodzin z dziećmi, niestety nie dla młodzieży. (Głośno się nie zachowywaliśmy ale nawet szept im przeszkadzał). UWAGA INCYDENT! : Basen otwarty jest od 9-21, z basenu wyganiają już o 20:30 zwłaszcza jeden ochroniarz. Mieliśmy zdarzenie że pewnej nocy kolega wszedł do basenu przepłyną, panowała zupełna cisza, ochrona podleciała wraz z jedną bardzo nieuprzejmą obsługą recepcji już z przygotowaną kartka (regulaminem – zupełnie innym niż, który widzieliśmy przy zameldowaniu się w hotelu), na którym widniała kwota 50€ za wejście do basenu… Bardzo nieuprzejmie nas potraktowali, kobieta pracująca tam szarpała mnie za rękę, że musze koniecznie zapłacić teraz, oczywiście tego nie uczyniłem podałem tylko numer pokoju oraz poprosiłem by z samego rana pojawił się manager hotelu i wtedy zapłacę. Okazało się, że właściciela nie było, a przy wymeldowaniu się z hotelu nikt nie wiedział, że mieliśmy zapłacić kare. Wszędzie są regulaminy, które czytaliśmy i na żadnym nie pisało nic o sankcjach związanych z wejściem do basenu po 21.. Tajemnicza karta pani recepcjonistki oraz ochroniarza, którzy mówili sobie coś po Bułgarsku co chwile.. hmm.. Oszustwo.. Niech to będzie przestroga dla innych.

Podsumowanie : Do tej pory w Słonecznym brzegu odwiedziłem 3 hotele, ten okazał się być na 3 miejscu, ale nie jest zły. Znajomym nie polecę go! Rodziną z dziećmi jak najbardziej. Idealny miejsce do odpoczynku, bardzo strzeżone miejsce . Czasem w nocy zdarzy się pukanie do drzwi, ale to wina ludzi tam przebywających.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

  Subskrybować  
Powiadom o