Nasz 3-dniowy wypad do Stolicy. (Warszawa, Polska) #relacja

Początki…

3 dni w Warszawie to bardzo niewiele, biorąc pod uwagę całą “logistykę” zwiedzania (dojazd, śniadanie, zwiedzanie, obiad, kolacja, wieczorne piwko). Planów było wiele, lecz nie wiele czasu na zrealizowanie swoich celów, by nie zasapać się na “śmierć”. Pożyteczne z przyjemnym! Pierwszy dzień spędzony w Stolicy – godzina 10, meldunek z pensjonacie Amfora i ucieczka w stronę miasta, pierwsza przygoda miała miejsce tuż na dworcu PKP Ursus (5 minut spacerkiem od naszej Willi), gdy mieliśmy kupić 40 biletów jednorazowych dla naszej ósemki na Piątek i 2 bilety Weekendowe – kiedy to maszyna wygłosiła błąd druku biletów (bilety można drukować po 10 sztuk) i zeżarła 34 zł z mojej karty, a na dworcu brak obsługi, jedynie dzwonić i reklamować. Resztę biletów kupiliśmy bez problemów. Czas na aplikację “Jak dojadę” dzięki niej i dobrej orientacji w terenie tak naprawdę, nie zgubiliśmy się oraz bezproblemowo docieraliśmy do celu.

Komunikacja

ZTM Warszawa – Zarząd transportu miejskiego w Warszawie, stanęli po prostu na wysokości zadania! Pociągi, Tramwaje, Autobusy, Metro – jeden wspólny bilet 3,40 zł bilet jednorazowy na 20 minut oraz bilet weekendowy grupowy uprawniający grupę liczącą do 5 osób do nieograniczonej liczby przejazdów od godz. 19:00 w piątek do godz. 8:00 w poniedziałek za 40 zł. Co prawda był weekend, ale nie zdarzyło nam się by tramwaj, autobus czy pociąg miał opóźnienie.

Nocleg

W Warszawie można znaleźć całą gamę miejsc noclegowych po ubogie hostele z pokojami wieloosobowymi po duże drogie hotele czy popularne sieciówki, często też cena nie jest adekwatna co do standardu jaki zapewni nam nocleg. Dzięki dobrze ułożonej komunikacji nie ma sensu martwić się o odległość od centrum miasta. Ważne jest to by nocleg dobrać blisko przysnatku autobusowego, tramwajowego a najlepiej Dworca PKP, my znaleźliśmy nocleg w dzielnicy Ursus – nocleg 500m od Dworca PKP “Warszawa Ursus”, gdzie co 15 minut jeżdżą pociągi do Centrum stolicy. Pensjonat Willa Amfora (nie nie reklamuje – po prostu polecam!). Zaciszne miejsce w spokojnej dzielnicy, blisko komunikacji, z wygodnymi łóżkami i przepusznym śniadaniem za niewielkie pieniądze. Pensjonat znaleziony na Booking.com – Polecam. Rezerwując z tego linku otrzymasz 50 zł od booking.com

Willa Amfora (Warszawa, Ursus, Polska)

0

Spędziliśmy ekipą weekend w Warszawie, jako nocleg znaleźliśmy Wille Amfore w dzielnicy Ursus w Warszawie. Standard noclegu bardzo dobry, wygodne łóżka, wyśmienite śniadania w cenie (szwedzki stół, do tego naleśniki, kawa herbata..) oraz parking zamykany dla gości. Bardzo miła obsługa! Wielki plus! Lokalizacja trochę daleko od centrum Warszawy, ale z tym też problemu nie było pieszo spacerkiem ok 6 min do najbliżej stacji Kolei gdzie co 15 minut jeżdżą pociągi do Śródmieścia. Jeśli wybierasz się na weekend do Warszawy to polecam ten przyjemny pensjonat!

Zwiedzomy Stolyca! Warszawa w 3 dni. Podróż z dzieckiem. #przygotowania

Kiedy to było?

Warszawa – od dawna planowałem mały wypad do Stolicy Polski. W Warszawie byłem wielokrotnie, jednak nigdy nie z nastawieniem na zwiedzanie. Pierwszy raz kiedy byłem w stolicy naszego kraju, tylko przejazdem, tylko pociągiem i tylko na centralnym, nie pamiętam ile miałem lat, ale było to podczas podróży pośpiesznym Kraków-Gdańsk, kiedy z mamą udaliśmy się na wakacje, byłem jeszcze dzieciakiem. Następnie pamiętam swój samotny przejazd autobusem przez Warszawę, kiedy wracałem z prac z Krynicy Morskiej. Raz przesiadałem się z pociągu na pociąć z Katowic do Malborka.

Dłuższy pobyt w Stolicy pamiętam 7 lat temu w 2010 roku, kiedy z tatą pojechaliśmy na obchody przedpogrzebowe tragicznie zmarłych w katastrofie smoleńskiej, kiedy to rozbił się Rządowy Polski Samolot wraz z parą Prezydencką Lecha oraz Marii Kaczyńskich wraz z 94 ofiarami ważnych osób w państwie oraz załogi. Mały spacer po Warszawie, 3 godzinna msza i do domu. Wkrótce wstawię zdjęcia tylko znajdę czas.

Dla nas Polaków, kibiców ważnym rokiem był 2012 kiedy to w Polsce i na Ukrainie odbyły się Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Kiedy to 8 Czerwca 2012 zagwizdał pierwszy gwizdek Mistrzostw Europy, kiedy to zremisowaliśmy z Grecją 1:1, miałem okazje być w… strefie kibica, niezwykła panująca tam atmosfera, doborowe towarzystwo mojego Taty i kumpla jednego z naszych “tripowców” Mateusza Hermana. Następnie tylko na szkolenia i wyjazdy z pracy, niestety również nie nastawieni na zwiedzanie.

No to ruszamy!

Minęło 5 lat od pierwszego gwizdka sędziego na meczu Polska-Grecja (1:1) w Warszawie, minął rok od mojego ślubu z Kingą – tak więc postanowiłem spędzić naszą pierwszą rocznice – w Warszawie – “Stolycy” naszego Kraju. Zebrałem rodzinną ekipę, Kuzyni, Kuzynki: Sylwię, Krzysia ich cudownego bobasa, Kasie oraz Michała, Świadkową na naszym ślubie Zuzie i wyruszamy 9 Czerwca 2017 na podbój Warszawy. Dodam, że prawdopodobnie może być to nasza ostatnia wycieczka w “dwójkę” (Ja i Żona)… 😉 😉 😉

Jakie plany?

Dojazd samochodem do Warszawy,  2 noclegi w pensjonacie “Willa Amfora” na Ursusie ze śniadaniem za 330 zł i samochody tym razem zostawiamy na parkingu hotelowym i będziemy testować komunikację miejską. Bilety na cały weekend od Piątku g. 19 do poniedziałku g. 8 – koszt całe 40 zł dla 5 osób, na pewno bardziej opłacalne, niż tłuc się samochodem po ulicach warszawy i płacić za parking, ciekawsze i wygodniejsze rozwiązanie. Czy aby na pewno? To się okaże w praniu.

Zwiedzanie. 

Miejsca, które planujemy odwiedzić są napewno ograniczone finansowo. Jako, że żona pracuje w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym, chcemy napewno odwiedzić Warszawskie Zoo. Następnym naszym celem będzie Pałac Kultury i Nauki, Zamek Królewski, podobno w niedziele jest wstęp bezpłatny, Stare Miasto, multimedialne fontanny, Centrum Nauki Kopernik i Muzeum Powstania Warszawskiego. W sobotę w Warszawie organizowany jest mecz piłki nożnej Polska-Rumunia (el. MŚ 2018) – myślę, że znajdziemy idealne miejsce do wypicia piwka i zobaczyć mecz.

Praga – Szybki przegląd czy Warto? Dojazd, Co zwiedzić w jeden dzień?

0

Nasza podróż w 2011 roku.

Nagle minęliśmy napis Praga – widzieliśmy tylko czerwone dachy, tak to najbardziej charakteryzuje te miasto wszystkie dachy są czerwone niesamowity widok. Zaraz szukamy w stolicy Czech czegoś, co moglibyśmy również powiedzieć o tym mieście, że jest najpiękniejszą stolicą w Europie jak głoszą legendy. Niestety nic nie przebije, przynajmniej moim skromnym zdaniem Budapesztu. Fakt faktem Praga to również piękne miasto. Parking? Może jakiś punkt orientacyjny by się potem nie zgubić. Rzeka, to najczęściej rozpoznawalne miejsce każdego miasta, rzeka w pewnym sensie stanowi punkt orientacyjny wielkiego miasta. Praga leży nad rzeka Wełtawa, więc nie było problemu i zaparkowaliśmy zaraz przy brzegach Rzeki. Po wyjściu z auta czas się zorientować to gdzie i jak, wcześniej wyposażyliśmy się w przewodnik po Pradze z mapką no i oczywiście wcześniej wałkowane strony internetowe, co warto, co nie. Mieliśmy mało czasu by zostać w Pradze dwa dni i podziwiać wszystko, a poza tym byliśmy już napaleni na to by jechać dalej i zobaczyć jeszcze więcej.
Najbardziej godnym miejscem w Pradze i stawianym na pierwszym miejscu do zwiedzania jest w czeskiej Pradze jest Stare Miasto, to tam właśnie jest najwięcej zabytków, deptak, sklepy, kościoły, więc nasz cel był ku temu miejscu. Ale podstawowym elementem jest przejście najstarszym mostem Karola, ten ma prawie 500 m długości o 10 m szerokości oraz ok. 600 lat do roku 1741 był jedynym mostem na Wełtawie. Najbardziej charakteryzującymi elementami mostu są figurki przedstawiające świętych ludzi, jest ich, aż 31 na całej długości mostu. Następny etap to rynek starego miasta, serce Pragi. Ratusz, rezydencje kupców i pałace książęce oraz dwa kościoły św. Mikołaja i Tyński, spoglądają z góry na masywny współczesny pomnik narodowego bohatera, Jana Husa. Charakteryzującym elementem Ratusza jest zegar, który mówi więcej o gwiazdach niż o aktualnym czasie. Można również wjechać windą na sam szczyt i oglądać panoramę Pragi. Od razu skorzystaliśmy z okazji i wjechaliśmy na są górę, ale mieliśmy pecha, bo była to godzina 12. Dlaczego pecha? W Pradze o godzinie 12 wszyscy stoją w jednym miejscu patrzą się w stronę ratusza gdzie pan gra na trąbce, a całe miasto wyje syrenami alarmowymi, okropny dźwięk.

Praga, Most Karola

Zabytki i muzea

W Pradze znajdują się liczne muzea, między innymi: Muzeum figur woskowych, Muzeum Marionetek czy muzeum Alfonsa Muchy – cokolwiek to znaczy, to tylko imię, po prostu słynny czaski malarz. Myśmy zdążyli zwiedzić tylko muzeum figur woskowych, w sumie nic ciekawego, aczkolwiek bardzo starannie wykonane figury znanych ludzi, czy postaci z bajek i filmowych m.in. Jak Paweł II, Michael Jackson, Stalin czy Adolf Hitler. Naprawdę w starym mieście jest tak wiele do zwiedzania, aż szkoda to opisywać trzeba po prostu tam jechać i to zobaczyć na własne oczy. Czas na Nowe Miasto. Między Starym a Nowym Miastem znajduje się mały park, głowie młodzież przesiaduje na ławkach paląc szisze albo jointy bez żadnej krępacji, nic dziwnego w Czechach palenie i posiadanie Marihuany jest legalne ! Dla nas Polaków to dziwny widok z wiadomych względów.. Marihuano przybądź do Polski! W Nowym Mieście też jest dużo do zobaczenia, najbardziej nas zainteresował tańczący dom. Piękny nowoczesny budynek o niestandardowych kształtach. Nowe miasto zupełnie odbiega od reszty, wszystko nowoczesne, ładne i zielona trawka. Po długim, meczącym i zarówno udanym dniu czas ruszyć dalej w trasę, zmęczeni, czas się przespać, tylko gdzie? Spokojnie znajdziemy najbliższa stacje i się wyśpimy w Aucie. Ze znalezieniem samochodu nie było problemu. Wyjazd z Pragi… Dalej Niemcy..
Stolica Czech, miasto położone nad rzeką Wełtawą. Uważana za jedno z najbardziej atrakcyjnych miast Europy. W mieście znajduje się ponad 20 muzeów, prawie 100 galerii. W 1992 r. zabytkowe centrum Pragi zostało zapisane na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Co rocznie odwiedzana przez liczne rzesze turystów. Polskim miastem partnerskim Pragi jest Jasło. Ponad 1 mln 200 tyś ludzi zamieszkałych na powierzchni 496 km² co daje 2408 os./km².

Praga, Czechy
Praga, Most Karola

Dojazd

Ciągle rozbudowywana sieć Czeskich autostrad i dróg ekspresowych w dobrym stanie i kolei nie stanowi problemu z dojazdem do Pragi z każdego miejsca w Europie. Wschodnia Polska kieruje się w stronę Katowic, stamtąd już Autostrada pod samą Stolice, co prawda nakładając troszke kilometrów przez Brno, ale zyskujemy na czasie. Zachodnia Polska – tutaj proponuje kierować się na Wrocław, następnie na połodnie, tuż za Granicami państwa zaczynają się autostrady.
W Czechach autostrady są płatne, w związku z tym kierowcy poruszający się po Republice Czeskiej zabowiązani są wykupić winiety na autostrady. Winiety do nabycia na granicach państwa oraz na stacjach benzynowych. W Polsce np. w PZM. Brak winiety oznacza wysoki mandat.

Praga, Czechy
Kierunek Bawaria!

Ceny Winiet

  • Winieta 10 dniowa – do 3,5 tony – ok. 70 zł
  • Winieta miesięczna – do 3,5 tony – ok. 95 zł
  • Winieta roczna – do 3,5 tony – ok. 300 zł

Wszyscy kierowcy, podróżujący czeskimi drogami powinni obowiązkowo posiadać w samochodzie:

  • zapasowy bezpiecznik elektryczny
  • zapasowe żarówki, po jednej sztuce z każdego rodzaju do zewnętrznego oświetlenia i sygnalizacji świetlnej oraz narzędzia potrzebne do ich wymiany
  • podnośnik samochodowy
  • klucz do demontażu kół
  • koło zapasowe
  • apteczka samochodowa
  • trójkąt ostrzegawczy.
  • Nadto wstazane jest również podiadanie conajmniej jednej kamizeli odblaskowej

Szczegółowe informacje dotyczące wyposażenia obowiązkowego w pozostałych pojazdach można znalesc na stronie www.mvcr.cz

Praga, Muzeum Figur Woskowych

Na co uważać ?

Do niedawna Praga była uważana za jedną z najbardziej niebezpieczniejszych stolic Europy, zw względu na grupy etniczne, generalnie chodzi tutaj o Romów, jednak nie ma czego się obawiać Ci są tylko w niektórych rejonach Pragi, znajdując się wśród nich można czuć się nie swojo, lecz niebezpieczeństwa tutaj nie ma. Uwaga na kieszonkowców.
Uważać na Czeskich mechaników. Oddając samochód do warsztatu można popaść w koszta.
Z własnego doświadczenia wiem, że nie warto płacić w sklepikach inna walutą jak Korony Czeskie, zwłaszcza prowadzonych przez Azjatów, robią zły przelicznik i płacąc za czekoladę i coca-cole można zapłacić 10€.
W parkach można zauważyć młodzież, przesiadających w grupach palących Marichuane, generalnie nie ma czego się obawiać.
Niepolecam spać na stacjach benzynowych.

Praga, Muzeum Figur Woskowych

Ludzie i Kultura

Etyka, zwyczaje niczym się nie różnią od Polskich. Porozumiewanie się nie sprawia problemów, rozumieją po polsku my rozumiemy po czesku, najlepiej znać trochę języka angielskiego zwłaszcza w Pradze, niektóre słowa mogą być niezrozumiałe dla nich i dla nas. W innych rejonach Czech można nawet porozumieć się w gwarze śląskiej. Większości Czechów to ateiści.
Gastronomia, dość dobrze rozbudowana, głodni z tego miasta nie wyjedziecie. Polecam „smażony ser”.

Praga, Czechy

Zwiedzanie

Najbardziej godnym miejscem w Pradze jest Stare Miasto, to tam właśnie jest najwięcej zabytków, deptak, sklepy, kościoły, więc nasz cel był ku temu miejscu. Ale podstawowym elementem jest przejście najstarszym mostem Karola, ten ma prawie 500 m długości o 10 m szerokości oraz ok. 600 lat do roku 1741 był jedynym mostem na Wełtawie. Najbardziej charakteryzującymi elementami mostu są figurki przedstawiające świętych ludzi, jest ich, aż 31 na całej długości mostu. Następny etap to rynek starego miasta, serce Pragi. Ratusz, rezydencje kupców i pałace książęce oraz dwa kościoły św. Mikołaja i Tyński, spoglądają z góry na masywny współczesny pomnik narodowego bohatera, Jana Husa. Charakteryzującym elementem Ratusza jest zegar, który mówi więcej o gwiazdach niż o aktualnym czasie. Można również wjechać windą na sam szczyt i oglądać panoramę Pragi. W Pradze znajdują się liczne muzea, między innymi: Muzeum figur woskowych, Muzeum Marionetek czy muzeum Alfonsa Muchy – cokolwiek to znaczy, to tylko imię, po prostu słynny czaski malarz. Myśmy zdążyli zwiedzić tylko muzeum figur woskowych, w sumie nic ciekawego, aczkolwiek bardzo starannie wykonane figury znanych ludzi, czy postaci z bajek i filmowych m.in. Jak Paweł II, Michael Jackson, Stalin czy Adolf Hitler.

Praga, Czechy

Wyśmienita zupa krem brokułowa z grzankami.

Zdrowe, odżywcze, bogate w błonnik, białko danie to podstawa, jeśli chcemy zdrowo się odżywiać koniecznie musimy spróbować kremu z brokułów. Porcja ok. 400 g to jedynie 230 kcal czas przygotowania ok. 20 min. Porcja dla 2 osób.

Składniki: 

  • Wywar warzywno-drobiowy  1,5 szklanki
  • Brokuły ok. 200 g
  • marchew ok. 100 g
  • czosnek 3 ząbki
  • pół cebuli czerwonej
  • pieprz
  • Grzanki chlebowe lub groszek ptysiowy, pestki z dyni, ziarna słonecznika,
  • śmietana 12%

Przepis

  1. Przygotuj wywar warzywno-drobiowy (można użyć kostki rosołowej – opcja mniej zdrowa)
  2. Umyj wszystkie warzywa. Brokuły pokrój razem z łodygami, a marchewkę w plastry.
  3. Brokuły wrzuć do gorącego wywaru i gotuj ok. 10-15 min, aż będą miękkie.
  4. Wrzuć pokrojone w plastry marchewkę i gotuj jeszcze z 5 minut.
  5. Na rozgrzanej patelni z łyżką stołową oleju podsmaż, pokrojoną w kostkę cebulę i czosnek (uwaga, żeby nie przypalić czosnku – robi się gorzki).
  6. Podsmażoną cebule z czosnkiem dodajemy do brokułów i marchewki.
  7. Całość zmiksować blenderem i przyprawić pieprzem, można nawet trochę przesadzić z pieprzem, wtedy będziemy mieli słodko delikatnie pikantny krem.
  8. Podawać w małych miseczkach, można udekorować śmietaną oraz grzankami chlebowymi lub groszkiem ptysiowym, pestkami z dyni czy też ziarnami słonecznika.

Dodatki :

Grzanki Chlebowe – Przepis

Grzanki chlebowe.

0

Pomysł na idealny dodatek do sałatek, zup, kremów czy po prostu do chrupania. Przepyszne i proste do przygotowania w 5 minut grzanki chlebowe by Dziubek. Dla dwóch osób.

Składniki:

  • Chleb 3 sznity (kromki)
  • sól
  • pieprz
  • słodka papryka w proszku
  • 2 łyżki stołowe oleju rzepakowego

Przepis:

  1. Wymieszaj w miseczce wszystkie przyprawy sól, pieprz oraz paprykę
  2. Dodaj 2 łyżki stołowe oleju rzepakowego
  3. Wszystko razem wymieszaj,
  4. Pokrój chleb w małą kostkę i wrzuć do miseczki z przygotowaną wcześniej składnikami.
  5. Wymieszaj, aż cały chleb będzie pokryty przyprawami.
  6. Dodaj na rozgrzaną patelnie, z niewielką ilością oleju i smaż ok. 10 minut, aż się zasuszą.

Kartofle z chrzanem – jak podać na stół. (Ziemniaki)

0

Jak podawać kartofle? Prosta i banalna rzecz w gotowaniu. Większość z nas podaje kartofle gniecione lub, jeśli młode, w całości, w mundurkach. Na Śląsku, w wigilie Bożego Narodzenia, mama zawsze podaje “stare” kartofle, obrane, w całości polane masełkiem, który pozostał po smażeniu karpia. Jednak ja podaje je w nieco inny sposób, by wzmocnić smak oraz mogły by być dobre i miękkie dnia następnego po odgrzaniu.

Składniki:

  • Kartofle (Ziemniaki) – 500 g
  • Mleko – 50 ml
  • Masło – 20 g
  • Chrzan – 1 łyżeczka
  • Szczypta soli

Przepis:

  1. Gotujemy kartofle z szczyptą soli, do momentu, aż będą miękkie. (Po wbiciu widelca, powinny “pękać”)
  2. Przed rozgnieceniem kartofli, dodajemy masło, mleko, chrzan
  3. Gnieciemy kartofle to konsystencji puree.

Najczęściej kartoflom, w kuchni poświęcamy najmniej czasu, jednak ten dodatek do dania, czasem potrafi wzbogacić niepowtarzalny smak całego dania, idealny dodatek do ryby, mięsa, drobiu. Dzięki mleku, na następny dzień kartofle nadają się do spożycia nawet po odgrzaniu w mikrofalówce.

*Kartofle – Ziemniaki (ze śląskiego)

Silver Springs Apartments (Słoneczny Brzeg, Bułgaria)

0

Opinia

Spędziliśmy wspólnie ze znajomymi 10 nocy w Silver Spring. Hotel posiadał wszystko czego potrzeba. Duże apartamenty, a na wyposażeniu: toster, aneks kuchenny, mała lodówka, komplet kubków, szklanek, sztućców, talerzy oraz garnki. Brak podstawowych środków czystości tj. mydła, szamponów, płynu do mycia naczyń, mioty, itp. trzeba samemu się zaopatrzyć. Łóżka niestety pojedyncze co oznacza zsuwający się materac a rano wstajesz na deskach. Personel sprzątający pojawia się codziennie, miłe i uprzejme panie wymieniają ręczniki, i wycierają podłogę. Na terenie znajduje się restauracja serwująca bardzo smaczne angielskie śniadania oraz obiady – ceny nie odstraszają. Obsługa restauracji rewelacyjna wielki PLUS i szefie premia dla nich – za pełne zaangażowanie w swoja prace, codzienny uśmiech na ich twarzach sprawia, że dzień staje się jeszcze piękniejszy. Do dyspozycji gości, leżaki, basen (otwarte od 9-21), stół do ping ponga, bilard. Obsługa recepcji jak najbardziej profesjonalna – jest jeden wyjątek o tym później. Hotel cichy, przyjazny idealny dla rodzin z dziećmi. Parking znajduję się na terenie obiektu, monitorowany przez ochronę, zresztą jak cały hotel. Ochrona, pożal się boże naj mniej przyjaźni ludzie w całej Bułgarii zwłaszcza jeden , czepiają się wszystkiego o każdy najmniejszy szczegół – dlatego idealny dla rodzin z dziećmi, niestety nie dla młodzieży. (Głośno się nie zachowywaliśmy ale nawet szept im przeszkadzał). UWAGA INCYDENT! : Basen otwarty jest od 9-21, z basenu wyganiają już o 20:30 zwłaszcza jeden ochroniarz. Mieliśmy zdarzenie że pewnej nocy kolega wszedł do basenu przepłyną, panowała zupełna cisza, ochrona podleciała wraz z jedną bardzo nieuprzejmą obsługą recepcji już z przygotowaną kartka (regulaminem – zupełnie innym niż, który widzieliśmy przy zameldowaniu się w hotelu), na którym widniała kwota 50€ za wejście do basenu… Bardzo nieuprzejmie nas potraktowali, kobieta pracująca tam szarpała mnie za rękę, że musze koniecznie zapłacić teraz, oczywiście tego nie uczyniłem podałem tylko numer pokoju oraz poprosiłem by z samego rana pojawił się manager hotelu i wtedy zapłacę. Okazało się, że właściciela nie było, a przy wymeldowaniu się z hotelu nikt nie wiedział, że mieliśmy zapłacić kare. Wszędzie są regulaminy, które czytaliśmy i na żadnym nie pisało nic o sankcjach związanych z wejściem do basenu po 21.. Tajemnicza karta pani recepcjonistki oraz ochroniarza, którzy mówili sobie coś po Bułgarsku co chwile.. hmm.. Oszustwo.. Niech to będzie przestroga dla innych.

Podsumowanie : Do tej pory w Słonecznym brzegu odwiedziłem 3 hotele, ten okazał się być na 3 miejscu, ale nie jest zły. Znajomym nie polecę go! Rodziną z dziećmi jak najbardziej. Idealny miejsce do odpoczynku, bardzo strzeżone miejsce . Czasem w nocy zdarzy się pukanie do drzwi, ale to wina ludzi tam przebywających.

Restauracja Nadmorska, Krynica Morska (Polska)

Polecam, smacznie i dobrze!

Witam. podczas pobytu w Krynicy, często jadałem w Restauracji, śniadania oraz zestawy obiadowe. Jeśli chodzi o śniadania to obfite, bardzo smaczne w formie szwedzkiego stołu za niewielkie pieniądze. Zestawy obiadowe bardzo dobre, idealne by zjeść a nie się objeść. Dania podawane szybko, mimo wcześniej czytanych złych opinii, na szczęście mnie to nie spotkało w restauracji nic strasznego. Obsługa bardzo miła, sympatyczna uśmiecha się. W restauracji znajduje się projektor oraz telewizor. 

Czas pobytu : Czerwiec 2016

Słowo Hołda… Po ślonskiemu..

0
fot. Dorota Nita-Garbiec
fot. Dorota Nita-Garbiec

Słowo Hołda. Hołda gorole to je tako noszo ślönsko göra, ja gorole, może nie szumi u nos morze, ale göry momy, wiadomo inksze tyż, ale jak godomy o richtich tukejszych (czyli fest czornych, łod których idzie się umarasić) to som łone naszym krajobrazym, niestety som one już wymierające, bo nie fedruje się tero na tyla, (bo żeście już nos wycyckali, ale to już inno inkszość), a łona to właśnie się tak tworzy gdy się z dołu cołki zbędny gruz na wierch wywozi. Kupa na kupa się go daje i tako görka se powstaje ? Czasami nie fajnie z nij woniio bo to je mix ciynszkich związków rudy żelaza, ale taki jest nasz hajmat, nie ma tu miejsca dla zdechloków!